Archive for Styczeń, 2013

Moja znajoma twierdzi, że człowiek dziennie ma tylko dwie nowe myśli. W sumie to dziennie mam sporo nowych myśli… Czyli to pewnie jest podobne do tego, że myślę, że jestem inteligentniejszy niż średnia (83% ludzi myśli tak jak ja :)) – więc pewnie jestem głupszy, ani nie mam więcej niż 2 nowych myśli na dzień :) Postanowiłem się tu jednak podzielić nową myślą – ta na pewno jest nowa. Dzisiaj kupiłem sobie Super Hexagone-a na Androida i zacząłem w niego grać. Ta gra jest rewelacyjna. Ma 3 poziomy – trudny, trudniejszy, najtrudniejszy. Lata się trójkątem w dynamicznie generowany losowy labirynt, nie brzmi zachęcająco – wiem. Jednak obstawiam, że granie w nią tak lansuje mózg że odblokowują się jakieś dodatkowe obszary kory mózgowej i muzyka, która leci w tle daje fizyczną przyjemność, strasznie to dziwne. I tak sobie myślę – to nie jest gra, którą możesz oszukać. Nie można przeskoczyć pewnego level-u precyzji i już. Jak potrafisz się utrzymać w labiryncie 45 sekund to tego nie przeskoczysz. Gra ćwiczy spostrzegawczość, refleks, szybkość podejmowania decyzji, w pewien sposób intuicję i fart. I teraz moja myśl. Czy nie będzie to nutką przyszłości, że kandydaci do wyborów powszechnych, reprezentanci ludności (demokracja nie jest super, ale ciężko coś innego wymyślić) będą mieli rekordy w takim Hexagone-ie – oraz innych grach? Z jednej gry będziemy wiedzieli jak bardzo ma analityczny umysł ma kandydat, z drugiej jaką ma empatię, z trzeciej coś jeszcze innego? Będziemy chociaż wiedzieli, że są szybcy albo wolni :). Teraz nie wiemy nic. Nie wiem, czy powyższy wpis ma sens, pomijając fakt, że dzisiaj jest mi trochę smutno. Miałem pomysł na grę i właśnie zobaczyłem, że został zrealizowany przez jakąś firmę – i to się zdarzyło drugi raz! Może dlatego ciężko coś wymyślić nowego, wolumen mózgów na ziemi strasznie zamydla obraz.

Categories: Rozrywka

Jeśli Twój partner/partnerka nie wyobrażają sobie niedzielnego obiadu bez kotleta i ziemniaków, to ta sałatka może ich nieco przekonać do innych horyzontów. Mnie przekonała po tym jak mi ją zrobiła moja Edytka.
Mięso i marynata:
– pierś z kurczaka
– łyżeczka ostrej papryki w proszku
– 1 doniczka tymianku drobno posiekanego
– 1 doniczka rozmarynu drobno posiekanego
– 1 doniczka majeranku drobno posiekanego
– trochę oliwy
– ząbek czosnku posiekany
– sól
– pieprz
Składniki „sałatkowe”:
– 1 paczka mieszanki sałat (może być roszponka, nawet szpinak)
– 1 avocado (pokrojone w plastry) – dobre avocado nie powinno mieć koloru ciemnobrązowego, nie powinno być twarde, po lekkim dociśnięciu palcem powinno się odkształcić do pierwotnej postaci i powinno ładnie wyglądać :)
– 1 duża pokrojona w kostkę pomarańcza słodka
– pestki z 1 granata
Dressing:
– świeży sok z jednej pomarańczy bez pestek
– ostra musztarda Dijon (2 łyżeczki)
– miód (duża łyżka)
– oliwa (łyżeczka)
Przepis:
1. Mięso kroimy sobie w paski, oczyszczamy. Robimy marynatę (mieszamy składniki), dodajemy do niej kurczaka i wszystko dokładnie mieszamy. Odstawiamy do lodówki na minimum 2h.
2. Do dużej miski wrzucamy składniki na sałatkę.
3. Mięso grillujemy ewentualnie podsmażamy i ciepłe układamy na składnikach „sałatkowych”.
4. Polewamy dressingiem i wcinamy.
Bon appetit.

Categories: Gotowanie

Ta zupa jest genialna w smaku, serio!!! Na 6 porcji potrzebujemy:
– 3 łyżki oliwy extra virgin
– 1 drobno posiekana duża cebula
– 4 drobno posiekane ząbki czosnku
– 1 łyżeczka mielonego kminu
– szczypta suszonych płatków chilli
– 1kg obranych i pokrojonych w grubą kostkę patatów
– 1,2L bulionu
– sól morska
– 100 g fety
– 160 g jogurtu greckiego
– 2 łyżeczki posiekanych suszonych pomidorów do garnirowania.
Zawsze na początku przygotowuję sobie bulion i gdzieś odstawiam. Do garnka wlewamy oliwę i podgrzewamy. Dodajemy cebulę i szklimy mieszając. Dodajemy czosnek, kmin, chilli i smażymy z minutkę. Wkładamy pataty (forma bataty też poprawna) i gotujemy kilka minut mieszając. Wlewamy bulion i doprowadzamy do wrzenia, gotujemy na małym ogniu z 20 minut, aż ziemniaki zaczną się rozpadać. Miksujemy zupę blenderem, solimy do smaku. W małym naczyniu miksujemy fetę z jogurtem. Podajemy z łyżką jogurtu posypując łyżeczką suszonych pomidorów.
Mniam, mniam!!!

Categories: Gotowanie