Archive for Wrzesień, 2012

Niektórzy myślą, że dynia to tylko na głowę i tylko w Halloween. Nieprawda!!! Teraz, gdy kilo dyni kosztuje 1,90 PLN, to aż grzech tego nie wykorzystać. Składniki:
-50g masła
-2kg dyni
-2 duże łyżki utartego imbiru
-1 duża cebula
-1L bulionu z kury
-puszka mleczka kokosowego
-świeża kolendra
-gałka muszkatołowa
Najpierw przygotowujemy sobie wrzątek i z niego 1L bulionu na boku (chyba, że ktoś zrobi prawdziwy :)). Imbir na tareczce, następnie cebulę kroimy w kosteczkę. Z dyni wywalamy środek – te włosy razem z pestkami, resztę dyni obieramy ze skóry i kroimy w grubą kostkę. Do garnka, w którym będziemy gotowali wrzucamy masło, cebulę i dynię i smażymy mieszając aż się wszystko lekko zeszkli. Jak już się zeszkliło dolewamy bulion, dodajmy imbir i gotujemy, aż dynia lekko zmięknie. Jak dynia już jest al dente, bierzemy blender i robimy krem. Dolewamy mleczko i gotujemy jeszcze chwilę. Podajemy ze świeżą kolendra oraz utartą gałką muszkatołową. Bon appetit!

Categories: Gotowanie

Nie ukrywam, że Ewę znam dłużej – jeszcze z pracy mojej. Norberta poznałem dopiero przed ślubem – super pozytywny człowiek. Wszystkiego najlepszego Młodzi! Fajnie, że mogłem zrobić dla Was zdjęcia i mogę zaprezentować materiał (w przeciwieństwie do „branży” prezentuję cały materiał, a nie wybrane foty :P) :)

Categories: Fotografia ślubna

Jako miłośnik kotów, a najbardziej mojego, wrzucam foty Satiego (nazwa od Saturna a nie od herbaty).

Maine Coon to bodajże największa rasa kotów domowych, nasz ma 11kg i tu anegdotka. Koty te psują ekrany komputerowe! Siedzę sobie kiedyś wieczorem przy kompie, coś pracuję i nagle mój monitor smuży. Myślę sobie WTF, walę monitor z lewej, z prawej – nie działa. W międzyczasie Sati wszedł do kuwety, czego nie zauważyłem. I nagle… doszedł do mnie ten smutny fakt. Bomba termojądrowa jaką tam zrobił (uwierzcie mi – duży kot tak potrafi) spowodowała, że najpierw załzawiły mi się oczy, a potem fala uderzeniowa podrażniła, a następnie zdewastowała zmysł węchu. Trzeba mieć na uwadze, że mimo miliona zalet, koty te mają też inne uroki :).

Categories: Fotografia

Jak wiadomo, albo i nie, jestem fanem Photoshopa/Lightrooma i wszelkiej maści obróbki cyfrowej. Te prace są jednym z tego przykładów. Kliknij w miniaturki, a zobaczysz o czym piszę.

Jeśli jesteś zainteresowany/a nauką Photoshopa/Lightrooma zapraszam na stronę kursu Light&Color, który mogę zrealizować dla Ciebie w dowolnym miejscu.

Categories: Photoshop

Moi dobrzy znajomi zapragnęli mieć sesję, no dobra Monika zrobiła prezent Mateuszowi z okazji bodajże rocznicy ślubu czy coś w ten deseń. Zabawa była kapitalna, choć w studio to ciężka praca. Kilka z tych prac zostało wywołanych w sporych odbitkach (sorry Monia za zbyt ostentacyjny retusz pleców :)).


Tryptyk „Angel” powyżej.

Categories: Fotografia