Archive for Październik, 2008

Dzisiaj utwierdziłem się po raz kolejny w przekonaniu, że kobieta to inkubator, a przynajmniej tak mi (narodowi) ciągle wpajają w TV. Uświadomiłem też sobie, że wszyscy w tym kraju są pewni swoich racji i zawsze debatują w takich gremiach, w których są zrozumieni, reszta jest fe, szatan, diabeł, etc. Sokrates co prawda mawiał „Strzeżcie się ludzi pewnych swoich racji”, ale co tam. I tak mi się przypomniała pewna autentyczna historia opowiedziana bodajże przez mojego tatę. Pod kościołem w jakiejś mieścinie, już nie pamiętam nazwy, w niedziele siedziały kumy (takie stare babcie) i debatowały o jakimś argentyńskim serialu. Dialog wyglądał mniej więcej tak:
Kuma1: Ale ta Konstancja nieszczęśliwa, mąż ją zdradza i nic o tym nie wie.
Kuma2: Jak to nie wie?
Kuma1: No nie oglądała pani? Nikt jej nie powiedział.
Kuma2: Przecież wie, oglądnęła sobie wczoraj w telewizorze.
Potem się dziwić, że niektórzy aktorzy mają przerysowane samochody, a wybory są czynnikiem losowym. Kocham ten kraj :).

Categories: Jak żyć? :)